Kontakt

Mama - Sabina 

sabina2024@wp.pl

tel. 726101772

Pomoc

Fundacja "Na ratunek dzieciom z chorobą nowotworową"

ul. Bujwida 42, 50-668 Wrocław

Bank Millenium S.A.

11 1160 2202 0000 0001 0214 2867

Z tytułem wpłaty: "Michał Łucko"

1 procent

 

 

Jestem Michał Łucko, mam 3,5 roku. Moi rodzice to Sabina i Kazimierz.

W brzuszku u mamy było mi wspaniale, ale wszystko co dobre szybko się kończy. Przyszedł czas wyjść. Urodziłem się J

Niedużo pamiętam z tego okresu, najważniejsze wydarzenia to:

Moje chrzciny

Wszyscy byli odświętnie ubrani, przyglądali mi się gdy rodzice chrzestni trzymali mnie na rękach a ksiądz polewał mi głowę zimną wodą. Brrrr… Jestem dzielny!

A może moje pierwsze urodziny?

Postawili na stole 3 przedmioty: kieliszek, pieniądze i różaniec – jak na mężczyznę przystało wybrałem kieliszek.. co oznacza? Dorośli wiedzą. Były prezenty, balony, duży tort i śpiewanie sto lat. I tak co rok. Impreza, tort, goście – kolejny rok mojego beztroskiego życia.

A może jak rodzice zabrali mnie pierwszy raz na sanki?

Dookoła było biało, mokro i oczywiście zimno. Ba, no przecież to zima. Posadzili mnie na sankach, z trudem wciągnęli mnie na górę bo przecież jestem taki duży. Pewnie domyślacie się co było później – przemknąłem w dół niczym wyścigowe auto. Na koniec ulepiłem bałwana J

Następnie było lato…

Na spacerze z tatą taplałem się w błocie. Oczywiście to mama musiała mnie później myć. Na spacery do lasu z rodzicami chodziłem i nawet nie marudziłem – dobrze się przy tym bawiłem. Kwiaty na łące dla babci zrywałem, później jej wręczałem. Z wujkiem do lasu ciągnikiem jeździłem a na przyczepce wszystkich woziłem. Jedne wakacje w Dzikowie spędziłem, swoją rodzinę kochaną odwiedziłem, kaczki, gęsi i kury zobaczyłem, a co tam przeżyłem to wiem tylko ja J

Moje grymasy każdy zna, a najbardziej Julka i ja.

Na plac z Julka i kuzynami chodziłem, przy okazji świetnie się bawiłem, a gdy po długim czasie kuzyna i kuzynkę zobaczyłem to cały się rozweseliłem, nawet piosenkę im zanuciłem.

Wszystkich dookoła kocham Ja, każdy o tym wie kto mnie choć troszeczkę zna. I tak po prostu jestem wesołym, kochanym, małym urwisem, który każdego dnia inny humor ma.

Uwielbiam oglądać bajki, kolorować i rysować. Jestem dobrym graczem - tablet nie ma przede mną tajemnic. Moja kolekcja wyścigówek i traktorów jest olbrzymia. Mam swój pokój gdzie bawię się z kuzynami swoimi zabawkami. Mieszkamy razem. Wkoło kochaną rodzinę i przyjaciół mam, za to dziękuję Wam.

I nagle … świat mój i mojej rodziny – piękny i kolorowy – znikł. Przyszła choroba.. nowotwór..